Miód na skórę, mięśnie i stawy

Już starożytne cywilizacje doceniły miód jako lek chorób skóry. Słowianie także używali miodu do leczenia ran oraz oparzeń. Kiedy pojawiły się sulfonamidy i antybiotyki znaczenie miodu zmalało, jednak krótkotrwale. Zwiększająca się odporność drobnoustrojów na antybiotyki, ich toksyczność oraz działania uboczne, spowodowały, że miód wrócił do łask stosowania go jako leku w chorobach skóry. Miód przyspiesza gojenie ran, oparzeń i odmrożeń oraz zabezpiecza je przed zakażeniem bakteriami. Powoduje także lepsze odżywianie tkanek, zwiększa ilość glukozy i leukocytów. Miód oczyszcza rany z elementów martwiczych i produktów przemian metabolicznych. Prowadzi do szybkiego ziarninowania, a rany oparzeniowe nie pozostawiają blizn. Miód ma trzy bardzo ważne właściwości: przeciwbólowe, przeciwzapalne oraz regenerujące. Jest pomocny nawet wtedy, gdy stosowanie przez dłuższy czas tradycyjnych środków nie dają żadnego efektu leczniczego. Miód jest bardzo skuteczny w zwalczaniu drobnoustrojów m. in. paciorkowców, gronkowców. Przy leczeniu trudno gojących się ran i w oparzeniach, stosuje się właściwości antybakteryjne miodu oraz wytwarzanie się pod jego wpływem warstwy ochronnej stanowiącej dobrą, nieprzeniknioną barierę dla otaczającego środowiska.

Miód używany w postaci okładów leczy ropnie, ropowice, czyraki, krosty i liszaje. Na efekty takiego leczenia mają wpływ różne odmiany miodu. Miody spadziowe oraz akacjowe leczą najlepiej zakażenia laseczkami beztlenowymi, gronkowcami i paciorkowcami, a eukaliptusowy jest najskuteczniejszy w zapaleniach skóry.

Wykorzystuje się miód także w leczeniu owrzodzeń troficznych, trudno gojących się żylaków, martwicy tkanek powstałej z urazów mechanicznych, termicznych, chemicznych i działania energii promienistej. Z dużym powodzeniem jest stosowany w leczeniu świerzbiączek, wykwitów skórnych i wyprysków.

Miód wielokwiatowy jest bardzo pomocny w różnego rodzaju alergiach. Alergicy powinni stosować kurację miodem pochodzącym z dziesięciokilometrowego promienia ich zamieszkania. Kuracja miodem rozpoczyna się od użycia 1 łyżki miodu dziennie, codziennie zwiększając dawkę do 15 łyżek miodu dziennie. Następnie obniżając dzienną dawkę do 1 łyżki miodu, zaleca się również taką kurację chorym na dychawicę oskrzelową.

Kwas mrówkowy zawarty w miodzie, jest bardzo dobrym środkiem przeciw kwasowi moczowemu. Chorzy, którzy cierpią na artretyzm, powinni dziennie spożywać 2 łyżki miodu, najlepiej z utartą cebulą lub czosnkiem, a na chore i bolesne miejsca należy nakładać plaster z miodem.

W leczeniu chorób skóry, miód stosujemy miejscowo, nakładając go na schorowane miejsca z jednoczesnym doustnym jego przyjmowaniem.Miejscowo najczęściej stosowany jest w postaci plastrów, maści, naparów, odwarów, często łączonych dla lepszego efektu terapeutycznego z różnymi ziołami.

Podczas pierwszych dni stosowania maści miodowej może wystąpić ból, w jego uśmierzeniu należy stosować środki przeciwbólowe.

Ten wpis umieszczono w kategorii Bez kategorii i otagowano jako , , , , , , . Możesz dodać go do zakładek permalink. Dodaj komentarz lub dodaj odpowiedź (trackback): Trackback URL.

2 Komentarze

  1. qwds
    Opublikowano 7 stycznia 2013 at 09:43 | Permalink

    Warto jeszcze dodać specyficzne właściwości np. methyloglyoxalu w miodach z manuki (http://www.miodymanuka.pl/) i jego zastosowaniu w leczeniu wrzodów żołądka, IBS, pasożytów itd. oraz podnoszeniu odporności.

  2. Rafał
    Opublikowano 13 stycznia 2013 at 09:40 | Permalink

    Kiedyś rozmawialiśmy z moją matką z pszczelarzem, który miał pasiekę między Mławą a Ciechanowem. Pszczelarz ten ostrzegał, że nie można dawać miodu małym dzieciom na łyżeczce bezpośrednio ze słoika, ze względu na właściwości drażniące pyłków roślinnych. Polecał podawanie małym dzieciom miodów rozcieńczonych ciepłą wodą i w małych ilościach. (Nazwisko tego pszczelarza – to bodajże: Stankiewicz; jego żona sprzedawała ich produkty miodne w Warszawie przy bazarku na Wiatracznej.) Jako lekarz – pediatra zalecam podawanie miodu dzieciom, szczególnie młodszym – po rozcieńczeniu. Ufam pszczelarzowi. A takiego sposobu, żeby rozcieńczać miód z wodą (niby rzecz bardzo prosta, ale ważna) nie znalazłem w książkach medycznych.
    Jeździłem po miody do Kamiannej w góry, jeździłem po miód z Pszczółek. Jedna z mam przyprowadzająca swe pociechy do mnie do gabinetu poinformowała mnie o wytwórni miodów w Brusach, że tylko tam dla swej rodziny kupuje. Tak mnie zachęciła, że też muszę się do Brusów wybrać „na miody”.
    Informacje medyczne jak widzę stale Państwo aktualizujecie. Są na prawdę ciekawe dla mnie – jako lekarza.
    Podoba mnie się Wasza strona internetowa zrobiona w kolorze (jakżeby innym) – MIODOWYM. Pozdrawiam. Rafał – pediatra.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany. Wymagane pola są oznaczone *

*
*